Przejdź do treści

Osio · MMXXVI

Fotoesej · Biskupice

Zanim zniknie

Ostatnie światło w Biskupicach.

12 kadrów · MMXXV

Przy drodze w Biskupicach stoi stary dom z sadem. Jeszcze stoi.

Wkrótce rozpocznie się przebudowa drogi, a wraz z nią zniknie miejsce, które przez wiele lat było dla kogoś całym światem.

Poszedłem tam z aparatem. Chciałem zdążyć. Zatrzymać w kadrach coś, czego za chwilę nie będzie można już zobaczyć. Nie spodziewałem się jednak, że wrócę stamtąd z historią znacznie większą niż kilka fotografii starego budynku.

Dom

01 / 12

Dom

Tynk odpada. Cegły wychodzą spod ścian. Sad zacienia dach.

Za chwilę zacznie się przebudowa. Ściany, które tyle lat trzymały czyjeś życie, ustąpią miejsca nowej drodze.

Sad

02 / 12

Sad

I sad. Drzewa, które przez dziesiątki lat oglądały zmieniające się pory roku. Kwitły, owocowały, gubiły liście.

Zapewne były świadkami dziecięcych zabaw, rozmów, codziennych powrotów do domu.

Podwórko

03 / 12

Podwórko

Najpierw było podwórko. Trochę dzikie, zarośnięte, jakby przyroda powoli odzyskiwała to, co kiedyś należało do człowieka.

Dziś jest tam cicho.

Drzwi

04 / 12

Drzwi

Stare drzwi, odpadający tynk, cegły wychodzące spod ścian.

Wejście, przez które ktoś wracał wieczorem do swoich czterech ścian.

Światło w oknie

05 / 12

Światło w oknie

Wszedłem do środka. Przez niewielkie okna wpadało przygaszone światło pochmurnego dnia.

Na parapetach osiadł kurz. Za szybami rozciągał się świat, który wyglądał zupełnie inaczej niż ten, który znamy.

Firanka

06 / 12

Firanka

W oknach wciąż wisiały stare firanki.

Delikatna tkanina między wnętrzem a tym, co na zewnątrz - jak cienka granica między pamięcią a zapomnieniem.

Przez szybę

07 / 12

Przez szybę

Stare, nierówne szkło zniekształcało rzeczywistość. Gałęzie drzew wyginały się w nim, kontury rozpływały, a wszystko wydawało się odległe, niemal nierzeczywiste.

Jak wspomnienia, które z biegiem lat tracą ostrość, ale nie tracą znaczenia.

Stąd widać również kościół. Ten sam, który przez lata był częścią krajobrazu ludzi mieszkających w tym domu.

Schody

08 / 12

Schody

Choć od rana było pochmurno, w pewnym momencie słońce przedarło się przez chmury. Jego promienie wpadły przez szczeliny strychu, przecinając ciemność jasnymi smugami.

Poszedłem za nim.

Po starych, drewnianych schodach wszedłem na górę.

Promienie

09 / 12

Promienie

Światło padało na stare belki, deski i kurz unoszący się w powietrzu.

Nie wiem, czy tamte promienie były zwykłym przypadkiem. Zapewne tak. Ale trudno mi nie myśleć o tym, że to właśnie światło zaprowadziło mnie dalej.

Odnalezienie

10 / 12

Odnalezienie

W półmroku strychu, pomiędzy zapomnianymi rzeczami, odnalazłem figurę Jezusa.

Była zabrudzona, nadgryziona zębem czasu. Nie wiem, jak długo tam przebywała. Nie wiem, do kogo należała i jaką historię nosiła ze sobą.

Dziś tego nie wiem.

W świetle

11 / 12

W świetle

Być może kiedyś stała w ważnym miejscu tego domu. Być może ktoś patrzył na nią w trudnych chwilach, powierzając jej swoje troski i nadzieje.

Wiem natomiast, że gdybym tam nie wszedł, mogłaby zniknąć razem z budynkiem.

Drugie życie

12 / 12

Drugie życie

Za zgodą właściciela wyniosłem ją na zewnątrz. Razem ze znajomą postanowiliśmy oddać figurę do renowacji, by mogła otrzymać drugie życie.

Przebudowa drogi jest częścią postępu. Rozumiem to. A jednak każdy taki postęp ma swoją cichą cenę.

Dlatego zrobiłem te zdjęcia. Nie zatrzymam czasu. Nie ocalę tego domu przed rozbiórką. Ale mogę zachować pamięć o miejscu, które dla kogoś kiedyś znaczyło wszystko.

Bo nie wszystko, co znika z krajobrazu, musi zniknąć z naszej pamięci.